Wielkimi krokami zbliza sie Pierwsza Komunia Swieta Kamila, juz w najblizsza niedziele :-) Niestety pogoda nie dopisuje, dzis za oknem przywital nas snieg, a niby mamy srodek wiosny, mam nadzieje, ze dzieciaczki nie pozamarzaja w kosciele :-) Dzis jeszcze pierwsza spowiedz, jutro proba generalna. Ostatnie tygodnie byly wiec mocno zaganiane, ciagle wyjazdy do Glasgow, czekam, kiedy to wreszcie sie skonczy i bedzie mozna odetchnac i miec wolny, spokojny weekend.
Tuz po Swietach bylismy tydzien w Polsce i robilismy rediagnoze funkcjonalna, odebranie wynikow mamy dopiero 10 maja, wiec nic jeszcze nie wiemy. Ciekawa jestem, jak Kamil zostanie oceniony.
Wczoraj mielismy spotkanie w nowej szkole Kamila. Ogolnie Kamil bardzo dobrze zaadaptowal sie do nowej sytuacji, fajnie sobie radzi, jest towarzyski i lubiany w szkole. Oprocz normalnych lekcji chodzi na zajecia z interakcji spolecznych, ma staly kontakt z dziecmi ze zwyklej klasy i bierze udzial w niektorych lekcjach, w poniedzialek ma miec takze spotkanie z logopedka, ktora oceni, czy potrezbuje terapii, bo jego mowa wciaz nie jest do konca poprawna i czasami trudna do zrozumienia. Od przyszlego tygodnia, jak uda sie wszystko zorganizowac, Kamil bedzie w piatki chodzil na lekcje do zwyklej klasy w naszej lokalnej szkole podstawowej, a w pozostale dni normalnie do unitu. Bedzie tam rowniez chodzil na basen, bo akurat w piatki jego klasa ma takie zajecia. Dodatkowo, poniewaz jest to szkola katolicka, bedzie mial religie, ktora tez jest w piatek :-) Czasami zmiany sa potrzebne i pomimo poczatkowej obawy, jak to bedzie, okazuje sie, ze ta zmiana jest na lepsze.
piątek, 29 kwietnia 2016
niedziela, 28 lutego 2016
150.
Pierwszy raz na
urodziny Kamil nie dostał zestawu Lego, żadnych klocków, gier edukacyjnych,
zabawek. Dostał za to:
Prezent jak
najbardziej trafiony :-) Chyba nasze myślenie o nim powoli się zmienia...
piątek, 26 lutego 2016
piątek, 19 lutego 2016
148.
Od jakiegoś czasu Kamil
zaczął się bardziej intensywnie interesować muzyką. Preferuje metal, ten w
wersji heavy szczególnie, do tego rock, ulubiony zespół to aktualnie “Queen”.
Coś tam próbuje sobie komponować na klawiaturze tabletowej, nagrywa swoje kompozycje
i potem je sobie odtwarza. Słucha z płyt, ale głównie znajduje teledyski na
komputerze albo tablecie. Słowem muzyka wszędzie :-)
Mamy pewne plany dotyczące sprzętu grającego dla niego, ale to musi poczekać jeszcze jakieś 2,5 miesiąca :-) A tymczasem pomyślałam o muzykoterapii dla niego. Bo to bardziej zabawa niż nauka gry na instrumencie, a jednocześnie może w jakiś sposób zaspokoić swoje fascynacje muzyczne. I właśnie od dwóch tygodni przyjeżdża do nas pani muzykantka – jak ją nazywa Kamil. Śpiewają razem, wymyślają piosenki, grają na instrumentach, Kamil jest bardzo podekscytowany tymi zajęciami. Mam nadzieję, że poza zabawą będzie też z tego jakiś terapeutyczny efekt w postaci wyciszenia, uspokojenia, szczególnie po ostatnich poważnych zmianach w naszym życiu. A gdy pojawi się sprzęt grający pomyślimy o prawdziwej nauce gry na instrumencie :-) Mam nadzieję, że do tego czasu zainteresowanie muzyką mu nie przejdzie :-)
Mamy pewne plany dotyczące sprzętu grającego dla niego, ale to musi poczekać jeszcze jakieś 2,5 miesiąca :-) A tymczasem pomyślałam o muzykoterapii dla niego. Bo to bardziej zabawa niż nauka gry na instrumencie, a jednocześnie może w jakiś sposób zaspokoić swoje fascynacje muzyczne. I właśnie od dwóch tygodni przyjeżdża do nas pani muzykantka – jak ją nazywa Kamil. Śpiewają razem, wymyślają piosenki, grają na instrumentach, Kamil jest bardzo podekscytowany tymi zajęciami. Mam nadzieję, że poza zabawą będzie też z tego jakiś terapeutyczny efekt w postaci wyciszenia, uspokojenia, szczególnie po ostatnich poważnych zmianach w naszym życiu. A gdy pojawi się sprzęt grający pomyślimy o prawdziwej nauce gry na instrumencie :-) Mam nadzieję, że do tego czasu zainteresowanie muzyką mu nie przejdzie :-)
sobota, 16 stycznia 2016
147.
Pierwszy tydzień
Kamila w nowej szkole za nami. Kamil bez problemu ją zaakceptował, wręcz
nauczyciele stwierdzili, ze zachowuje się, jakby tam chodził od dawna. Warunki
są podobne jak w poprzedniej szkole, unit dla dzieci autystycznych przy zwykłej
szkole, mała klasa 6-osobowa, 4 nauczycielki. Mam nadzieję, że z czasem Kamil
będzie choć na niektóre lekcje chodził do zwykłej klasy, co niestety w
poprzedniej szkole nie udało się, nie wiem dlaczego, niby obiecywali, że
spróbują, ale jakoś nie zdecydowali się na to. Szkoła jest nieduża, dość nowa,
na spokojnym osiedlu domków na obrzeżach miasta.
Bałam się trochę
tych zmian, ale jak na razie jest ok. Kamil kilka razy mówił o naszym starym
mieszkaniu, dziś nawet chciał tam pojechać, żeby zobaczyć nasz dom, ale obiecaliśmy,
że pojedziemy tam wiosną, przy okazji odwiedzimy też nasz park. Spędziliśmy tam
ponad 4.5 roku, to prawie pół życia Kamila, więc nic dziwnego, że będzie trochę
tęsknił. Mówi, że może kiedyś wrócimy do Glasgow, że może pójdzie tam do
średniej szkoły albo na studia :-)
A Glasgow nie chce nas
puścić mimo, że się wyprowadziliśmy, to wciąż mamy tam swoje sprawy, jest moja
siostra, znajomi :-) Niemal co sobotę tam jesteśmy, bo jednak zostaliśmy w
tamtejszym kościele na religii. Tutejszy ksiądz nie bardzo chciał nas przyjąć
tłumacząc, że ma swój tryb przygotowania dzieci do Pierwszej Komunii, że
zajęcia trwają 2 lata i takie tam, więc stwierdziliśmy, że nie będziemy się na
siłę narzucać i skończymy w obecnym kościele. Kamil już się do tamtego kościoła
i księdza przyzwyczaił, choć ostatnio coraz trudniej mu wysiedzieć godzinę na
katechezie, ma dużo autostymulacji, kręci, wierci, nie słucha, czasem jest
totalnie odjechany. Ksiądz na szczęście traktuje go ulgowo, nie pyta go jak
inne dzieci, wręcz nawet powiedział nam, że cieszy się, że go w ogóle
przyprowadzamy. Jakoś przetrwamy te 4 miesiące.PS. Dziś wieczorkiem był mały kryzysik i małe płakanko za starym mieszkankiem :-)
niedziela, 10 stycznia 2016
146.
Wszystkiego
najlepszego w Nowym Roku!
Ostatnie tygodnie
upłynęły nam na ogarnianiu spraw związanych z przeprowadzką. Szukanie
mieszkania, zmiana szkoły Kamila, pakowanie, wreszcie sama przeprowadzka tuż
przed Świętami. Do tego musiałam ogarnąć jazdę autem po autostradach, bo niemal
co dwa dni kursowałam na trasie Edynburg-Glasgow i z powrotem. Totalne
zmęczenie.
Teraz już powoli
wychodzimy na prostą. Jutro Kamil idzie do nowej szkoły. Ja zaczynam pracę od
przyszłego tygodnia. Mieszkanie jako tako urządzone, kilka rzeczy zostało do
uporządkowania, coś tam do dokupienia, kilka rzeczy do załatwienia, ale to już
na spokojnie.
Kamil miał przedłużoną
prawie 3-tygodniową przerwę szkolną i cieszę się, że wraca codzienna rutyna, bo
już wszyscy wariujemy. Obecna fiksacja to muzyka. Głównie metal, rock,
fascynacja instrumentami muzycznymi, wsłuchiwanie się i wyszukiwanie ich
dźwięków w piosenkach. Próbuje nawet sam coś tam komponować na tablecie i
śpiewać :-) Częściej też chce być sam, wyrzuca nas z pokoju trzaskając
drzwiami. Ale jest też bardziej pobudzony, często reaguje wrzaskiem, jak coś mu
się nie spodoba, ma dużo autostymulacji. Mam nadzieję, że to wynik zmian i z
czasem wszystko się powoli wyciszy.
piątek, 30 października 2015
145.
Co u nas? Dzieje
się, dzieje... Poważne zmiany nas czekają. Przede wszystkim mnie i Kamila. Bo
D. już się cieszy i widzi swoją przyszłość w różowych barwach :-) Mam nadzieję,
że zmiany pozytywne...
Ja pracuję już
prawie 2 miesiące. Oj, ciężko było mi się przestawić i na nowo wszystko
zorganizować. To właśnie moja praca trochę namieszała nam w życiu. Na co
zresztą sama zgodziłam się już wcześniej przyjmując ją. W sumie nie miałam
specjalnie wyjścia, bo albo biorę ją z ewentualną perspektywą przeprowadzki albo
dalej siedzę w domu bez pracy... Mój szef starał się o przeniesienie do
Edynburga i dostał, a w związku z tym ja też od nowego roku będę musiała się
tam z nim przenieść. Czeka nas więc przeprowadzka prawdopodobnie tuż przed
Świętami Bożego Narodzenia. Znaleźliśmy już mieszkanie do wynajęcia, załatwiamy
teraz formalności, bo wymagają różne dokumenty potwierdzające zatrudnienie,
referencje i takie tam, jak wszystko będzie w porządku to na początku grudnia
prawdopodobnie podpiszemy umowę. Mieszkanie nie jest w samym Edynburgu, bo ceny
tam są dość wysokie, więc zdecydowaliśmy się szukać w okolicznych miasteczkach.
Do pracy będę miała około 20 minut samochodem, do centrum Edynburga podobnie,
więc nie jest źle, a na pewno będzie spokojniej i ciszej niż w dużym mieście
(teraz mieszkamy przy dość ruchliwej ulicy, którą samochody jeżdżą cały czas aż
do późnej nocy).
Kamila czeka zmiana szkoły.
Nie jest to takie proste, bo to nie jest zwykła szkoła. Skontaktowaliśmy się
już z psychologiem edukacyjnym, który będzie sprawdzał potrzeby edukacyjne
Kamila i zdecyduje, do jakiej szkoły go wysłać. Nie ma gwarancji, że dalej
będzie tak jak teraz w unicie, druga kwestia to dostępność miejsc. Nie myślę
teraz, jak to będzie, mam nadzieję, że ta zmiana szkoły wyjdzie mu na dobre.
Obecna szkoła niby nie jest zła, ale nie jest też rewelacyjna, bywały problemy,
więc zobaczymy. Czekają nas więc trudne dwa miesiące. Brrr, pakowanie,
rozpakowywanie, nie lubię!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



